Zakupy online. Czy zawsze są bezpieczne?
Zakupy przez Internet stały się dla wielu z nas codziennością. Są szybkie, wygodne i często tańsze niż w sklepach stacjonarnych. Niestety, wraz ze wzrostem popularności zakupów dokonywanych w sieci, rośnie również liczba oszustw z tym związanych. Fałszywe sklepy internetowe, podszywanie się pod znane marki, wyłudzanie danych z kart płatniczych, czy tworzenie stron łudząco podobnych do oryginalnych serwisów – to dziś powszechne metody działania cyberprzestępców. Nie daj się oszukać!
Najczęstszy scenariusz (teoretycznie wszystkim znany) jest dość prosty: atrakcyjna reklama w mediach społecznościowych, produkt w wyjątkowo niskiej cenie, a do tego dochodzi presja czasu: „tylko dziś”, „ostatnie sztuki”, „została godzina” lub „promocja -80%”. No właśnie – niby znamy tę metodę oszustwa, ale gdy emocje przejmują kontrolę, wtedy padamy ofiarą oszustwa.
Czasem wystarczy kilka sekund, by zauważyć wyraźne sygnały ostrzegawcze: literówkę w adresie strony, brak danych firmy, brak kontaktu do sprzedawcy, brak numeru NIP, wyłącznie pozytywne opinie lub opinie napisane stosunkowo niedawno – to istotne w sytuacji, gdy na stronie widnieje informacja, że sklep istnieje już długo na rynku. Pamiętajmy również o tym, że opinie o sklepie powinny być możliwe do zweryfikowania także poza jego witryną. Dane sklepu można zweryfikować np. na stronie centralops.net . Sygnałem ostrzegawczym może być również ograniczona metoda płatności – np. wyłącznie przelew tradycyjny. Kolejny sygnał to sytuacja, gdy „sprzedawca” przekierowuje rozmowę na jeden z komunikatorów i tam proponuje dokonanie płatności np. po kliknięciu w podany link.
Zdarza się też tak, że oszuści podają na stronie adres, który rzeczywiście istnieje, ale fizycznie nie ma pod nim wskazanego sklepu. A taki adres jesteśmy w stanie sprawdzić sami, wpisując go w wyszukiwarkę i weryfikując, co się pod nim znajduje. Oszuści dla zmylenia czujności, podają również niepełne dane do kontaktu, np. pięć cyfr numeru telefonu komórkowego, zamiast sześciu. To są drobne sygnały, które można zauważyć – wystarczy się temu bliżej przyjrzeć. Podczas upewniania się, czy nie jesteśmy na fałszywej stronie, warto wiedzieć, że symbol kłódki przy adresie „https” nie gwarantuje nam tego, że strona jest bezpieczna.
Warto pamiętać, że autentyczny i profesjonalny sklep internetowy udostępnia swoje pełne dane oraz bezpieczne metody płatności i jasne zasady zwrotów.
Konsekwencje nieuwagi mogą być poważne – od utraty pieniędzy za opłacenie towaru, który nie istnieje, po kradzież danych karty i związane z tym dalsze nieautoryzowane transakcje. W skrajnych przypadkach dochodzi nawet do kradzieży tożsamości.
Dlatego przed każdym zakupem warto zatrzymać się na chwilę i zastosować zasadę ograniczonego zaufania. Chwila poświęcona na weryfikację danego sklepu, może uchronić przed stresem, utratą danych, pieniędzy i długotrwałymi problemami. W świecie cyfrowym ostrożność, to nie przesada – to konieczność.
